Tchnienie wiary
  • Główna
  • Miłość
  • Prawda
  • O Bogu
  • Adopcja

ks. Jan Kaczkowski i msza trydencka

  • Prawda

Po oglądnięciu filmu z ks. Kaczkowskim o mszy trydenckiej postanowiłem napisać komentarz. Ciekawe, co by poczuł – daj Boże już teraz w Niebie – co by poczuł ks. Jan Kaczkowski teraz, gdy odwieczna msza łacińska jest zwalczana i tępiona jak stonka począwszy od samego papieża po biskupów i zwykłych księży w Polsce. Zamykane usta tradycjonalistów, oni jako jedyni mają zakaz brania udziału w szatańskiej drodze synodalnej. Heretycy i innowiercy mają pełen głos, tradycjonaliści żadnego. W sumie lepiej, bo nie przykładają rąk do demontażu ostatnich filarów Kościoła.

Papież już w październiku wydał dekret, że w Watykanie nie może być ani jednej mszy odwiecznej podczas przyszłej 2022 Wielkanocy. Widać tak mu się spieszyło. W Ameryce Poł. są sytuacje, że biskupi zakazują księżom nawet odprawiać nowej mszy z pierwszym kanonem, najbardziej podobnym do tego ze starej mszy. Co by poczuł i co pomyślał ks. Kaczkowski, gdy większość tego, co jest uznawane za „Kościół” stała się protestancka i lewicowa zwalczająca wszystko, co było przed Soborem Watykańskim II.

Lojalki, cenzura, wymuszanie na księżach podpisów, że nie będzie się herezji krytykowało. Orwellowska dwumyśl jako podstawa wykładni obecnego duchowieństwa. Wiara jednocześnie w rzeczy zaprzeczające sobie. Zerowy wymiar nadprzyrodzony, zerowe dbanie o zbawienie. Wszechobecne świętokradztwa i profanacje. Księża mówiący, że Szatan to jedynie psychologiczny wymysł samych ludzi. Dno i wciąż idzie głębiej w mrok.

Może to błogosławieństwo, że Bóg zabrał ks. Jana przed tą ochydą spustoszenia, jaką jest teraz większość „Kościoła” od najwyższych szczebli po samo dno. Tak, czy inaczej mam zaufanie i ufność Bogu, że poradzi sobie z nimi wszystkimi i odzyska swoją zbuntowaną winnicę. 🙂 Pewnie znowu zacznie od pozostałej po zrównaniu z ziemią szubrawców, małej wiernej trzódki zakochanej w 2000-tysięczną wieczną tradycję Kościoła. To Jego Kościół, a nie papieża i duchowieństwa. Ktoś o tym zapomniał chyba.

Teraz każdy stanie przed wyborem, albo być z uniwersalnym dla wszystkich „Kościołem” i jego szeroką, wygodną, emocjonalną, dobroludzią i Pachamamową drogą, czy wybrać tradycję, cnoty, pokutę i odwieczną mszę i iść krętą, trudną, wyszydzaną i zwalczaną drogą, ale po zbawienie wieczne i nagrodę obiecaną przez Chrystusa. Podnieśmy głowy, bo zbliża się nasze odkupienie. Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie!!!

1 stycznia, 2022 Piotr

Post navigation

← Tam i z powrotem

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kalendarz

lipiec 2026
NPWŚCPS
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
« sty    
Powered by WordPress theme Stained Glass